Jak już wspominałam, ostatnie dni spłynęły mi bardzo "roboczo" ponieważ dostałam zlecenie z mojego Urzędu Miasta na wykonanie 4 miniatur w 4różnych technikach plastycznych. A Ci, co mnie znają wiedzą, iż za kredkami tym bardziej farbami nie przepadałam od zawsze, więc w te dwie techniki udało mi się mamuśkę "wrobić". Ja natomiast wybrałam 2 techniki - linoryt (kocham) i tusz (lubię - od czasu do czasu). I tak powstały moje 4 miniaturki w dwóch wersjach. Oczywiście linoryt najbardziej mi się podoba:)
A oto wynik: (klik by powiększyć)