Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika warsztatowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika warsztatowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Jak zrobić swoją pieczątkę?

Dzięki technikom grafiki warsztatowej można wykorzystać różne sposoby na urozmaicenie np. opakowań na świąteczne prezenty. Już na pierwszym roku studiów wiedziałam, że pokocham linoryt - i tak już w tej miłości zostałam. Propaguję linoryt gdzie mogę, bo wbrew pozorom, nawet najmniejszy kawałeczek linoleum można jakoś pożytecznie wykorzystać, i ten właśnie fakt wywołuje u mnie "falę" entuzjazmu. Pozostałości z matryc moich prac wykorzystuję do robienia pieczątek, które później odbijam na torebkach prezentowych.

...

    Najpierw, żeby nie zanudzać, opiszę jak zrobić pieczątkę z linoleum, później, dla ciekawych - postaram się przekazać całą moją wiedzę na temat linorytu. Jeśli kogoś przekona ta technika już na początku, polecam dalszą część lektury, która z pewnością pomoże stawiać pierwsze kroki początkującemu w tej dziedzinie.

środa, 4 kwietnia 2012

Miasteczkowskie bery

Czas ucieka. Do czerwca zostało już mało czasu a im bliżej obrony i oddania dyplomu tym większy stres. Na szczęście dziś praca nad dyplomem posunęła się do przodu. Grafika warsztatowa wymaga wiele  cierpliwości, wysiłku i pracy, ale jest dzięki temu zgodna z ideą i nazwą bloga: "koty do roboty"! Na razie powstały odbitki próbne, ale już na szczęśie wiem, do czego zmierzam. Do niedawna dla dostępna dla oczu bardzo nielicznych - dziś publiczne pokazuję próbki. Cykl to bery i legendy dotyczące okolic mojego miejsca - Miasteczka Śląskiego - postacie które były fikcyjne lub rzeczywiście żyły a po śmierci tą legendą się stały.
 Na razie wycięte w linorycie są dwie piękne panie: Biała dama i Ryśki.

"Biała dama" - mieszkająca niegdyś willi (obecnie przedszkole w "Rubinie"), żona doktora nazwiskiem Rubin. Osamotniona śmiercią męża i córeczki oraz wyjazdem jej syna podobno straszyła ludzi zbliżających się do posiadłości. Dziś właśnie ona dorobiła się tła:)

"Ryśki" - o niej wiem bardzo niewiele. Jedyne informacje, jakie udało mi się zdobyć na jej temat, to to, że była podobna do strzygi, z tą różnicą, że nie krzywdziła a jedynie straszyła złych ludzi. Dodatkowo jako przysłowiowa wisienka na torcie - podobno obgryzały świeczki w kościele w Żyglinie.


Będzie jeszcze Gerlach, Szarlej i Utopek. Ale to w późniejszym terminie - mam nadzieję - czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy dlatego proszę trzymać kciuki!:)

piątek, 26 sierpnia 2011

Praca, praca, praca

Tak. Koty w ciągłej pracy. Na szczęście robią tylko to, co chcą a wszystko, co z tej pracy wychodzi jest oczywiście naładowane pozytywną energią:) W czasie przygotowań do święta Gwarków powstają różności, nie tylko na Gwarki ale również dla przyjemności. Z tych przyjemności powstały:

W miniony weekend Koty również pracowały i towarzyszyły Małej Ceramice - jak w zeszłym roku, na święcie ciulimu i czulentu w Lelowie. Można było kupić wyroby małej ceramiki i Kotów, podpatrzeć jak Mała Creamika zręcznie bawi się gliną, można było również zobaczyć jak się tworzy linoryt.

niedziela, 12 grudnia 2010

Jak zdobyć to, czego się pragnie?

Już dawno marzyła mi się chociażby mała, stara prasa graficzna. A z racji tego, że wiem, iż nic nie przychodzi łatwo, student plastyki ma ciągłe braki w budżecie, a szczególnie taki student(ka) jak ja (niestety/stety większość stypendium idzie na książki o sztuce:x ) więc dzięki moim pociechom postanowiłam W KOŃCU kupić moją wymarzoną, choćby malutką prasę graficzną. Postanowiłam wystawić klub cfaniaków (Edzie, Staśki i koty) na allegro i dzięki nim odłożę w końcu pieniążki na to moje marzenie.
Zdjęcie pochodzi ze sklepu art equipment
No chyba że ktoś z Was jest w stanie się pozbyć takiej prasy introligatorskiej lub graficznej? Lub chce mi ją podarować?;)


Jeśli nie, można też mnie wspomóc w tym marzeniu kupując Edzie, Staśki i inne! 

Link do allegro:




Wiem, że długa droga przede mną, ale wiem, że końcu się uda!:)